• Into China

Aktualności [czerwiec]

Wojna handlowa.

To już kolejny miesiąc trwającej nieprzerwanie wojny handlowej pomiędzy Chinami a

Stanami Zjednoczonymi. Konflikt zapoczątkowany wprowadzeniem przez Donalda Trumpa

karnych ceł na chińskie towary jest wynikiem nieuczciwej polityki handlowej zarzucanej

Chinom przez rząd w Waszyngtonie. Oskarżenia amerykańskich władz są poważne, bowiem

wśród nich wymieniane są kradzież amerykańskich technologii i tajemnic handlowych, brak

wzajemności w likwidacji barier rynkowych czy niekorzystna dla Stanów Zjednoczonych

manipulacja kursem waluty. Głównym problemem jest jednak deficyt handlowy pomiędzy

państwami – Amerykanie importują z Chin ogromne ilości towarów, a mimo tego chiński

rynek pozostaje dla nich w dużej mierze zamknięty. Skutkuje to niekorzystnym dla

Waszyngtonu wzrostem potęgi gospodarczej Chin. Wprowadzane cła stale rosną, a

podejmowane negocjacje dyplomatyczne zakończyły się niepowodzeniami. Pod koniec maja

Donald Trump podjął decyzję o podniesieniu cła z 10 do aż 25 procent, chcąc zmusić Pekin do zmiany prowadzonej polityki. Nałożono również restrykcje na chińskie koncerny

przemysłowe, których ofiarą padła między innymi firma Huawei. Skutek okazał się odwrotny,

bowiem skłoniło to Chińską Republikę Ludową do wprowadzenia ceł odwetowych

dotyczących około 5 tysięcy amerykańskich produktów. Decyzje chińskich władz nie są

obojętne dla amerykańskich przedsiębiorców, którzy często produkują swoje towary na

terenie Państwa Środka. Głos postanowiła zabrać firma Apple, która od wielu lat produkuje

swój sprzęt na terenie Chin. Cła odwetowe nałożone na elektronikę sięgają aż 25 procent. W

związku z nałożeniem ceł odwetowych, koszt importu towarów drastycznie wzrósł, co zmusi

koncern do podniesienia cen produktów. To z kolei niekorzystnie wpłynie na ich sprzedaż.

Apple apeluje do Donalda Trumpa o zmianę prowadzonej polityki, jednocześnie

przedstawiciele marki rozważają przeniesienie produkcji na teren innego państwa. Podobnie

reagują chińscy przedsiębiorcy, którzy dotychczas eksportowali ogromne ilości towarów do

Stanów Zjednoczonych, a przez wzrost ceł utracili rynek zbytu. Mimo tego, władze obu

mocarstw zdecydowały się na zdeterminowaną, nieustępliwą politykę względem przeciwnika

i pozostają nieugięte podczas dyplomatycznych negocjacji.


Prawo ekstradycyjne w Hong-Kongu.

To nie jedyny problem, z którym w ostatnim czasie zmagają się chińskie władze. W Hong

Kongu trwają protesty przeciwko budzącym kontrowersje projektom nowelizacji prawa

ekstradycyjnego. Zmiany zakładają między innymi przekazywanie osób podejrzanych w

sprawach kryminalnych Chinom kontynentalnym, co budzi ogromny sprzeciw mieszkańców

regionu. Przewiduje też możliwość zamrażania i konfiskaty aktywów na wniosek organów

ścigania ChRL. Zarówno rząd Chin, jak i Hong Kongu utrzymuje, że zmiana jest niezbędna dla załatania luk prawnych, umożliwiających zbiegłym kryminalistom ukrywanie się na terenie regionu przed wymiarem sprawiedliwości. Zdaniem władz nowa ustawa jest niezbędna dla zwalczenia tego problemu. Niektórzy z mieszkańców jednak nie zgadzają się z tym stanowiskiem motywując swe działania obroną praworządności, opartej na brytyjskim

systemie prawnym. Mieszkańcy tego specyficznego regionu administracyjnego zarzucają

pekińskim władzom zbyt dużą ingerencję w tamtejszy system sądownictwa oraz stosowanie

niewspółmiernie dotkliwych środków reakcji. W ubiegłą niedzielę ulicami miasta przeszły

blisko 2 miliony protestujących, domagających się całkowitego wycofania ustawy, dymisji

władz oraz przeprosin za brutalność policji wobec protestujących przeciwko nowelizacji. Jest

to aż jedna czwarta ludności regionu, co czyni czerwcowy protest największym od 1997 roku. Mimo sprzeciwu, szefowa administracji Hong Kongu, Carrie Lam, nie wycofała projektu

ustawy budzącej kontrowersje, a jedynie bezterminowo zawiesiła jego realizację. Przyznała,

że projekt budzi niepokoje społeczne i należy go zawiesić do czasu, aż zostaną one

dyplomatycznie przezwyciężone. Rząd w Pekinie zadeklarował wsparcie dla Lam oraz wyraził zrozumienie dla decyzji o zawieszeniu projektu ustawy. Przywódcy Komunistycznej Partii Chin zaaprobowali tym samym zawieszenie procesu legislacyjnego. Jest to największe

ustępstwo, jakie nastąpiło w Chinach pod wpływem presji społecznej na przestrzeni ostatniej

dekady. Nie zadowala ono jednak protestujących. Zdaniem organizatorów manifestacji jest

to jedynie strategia, mająca odroczyć wznowienie procesu legislacyjnego, w związku z czym

domagają się oni całkowitego, ostatecznego wycofania projektu. W przeciwnym razie,

protesty mogą ulec wznowieniu.

logo Chinese Law Association
logo Międzywydziałoego Koła Naukowego Kultury i Prawa Chińskiego

©2018 by IntoChina.

Materiały współtworzone przez:

  • Grey Facebook Icon
  • Grey LinkedIn Icon